Nie zalecajmy zostawania w domu. Sprawmy, by zwykłe oddychanie było bezpieczne!
Kraków wciąż posiada narzędzia do walki ze smogiem, jednak popełniane błędy uniemożliwiają skuteczne skorzystanie z nich. Największym z nich jest tworzenie narracji, według której źródła smogu wywodzą się wyłącznie z tzw. obwarzanka krakowskiego.
– Przestańmy udawać, że winę za smog ponoszą tylko gminy ościenne. Ich emisje są wysokie, ale wiele wskazuje na to, że odpowiadają jedynie za część problemu. Tymczasem przyjęcie takiego podejścia sprawia, że obecny Magistrat czuje się zwolniony z poszukiwania rozwiązań po stronie Krakowa – mówi prof. Stanisław Mazur, rektor UEK, inicjator stowarzyszenia Lepszy Kraków oraz kandydat na prezydenta miasta.
Równie istotnym błędem jest opieranie się na założeniach, a nie na twardych faktach. W Krakowie brakuje rzetelnych badań dotyczących źródeł smogu. Aktualnie nie uwzględnia się w pełni wpływu ruchu samochodów spoza granic miasta ani efektu związanego z przepływami powietrza z innych regionów Polski. Co więcej, oficjalne pomiary zanieczyszczeń wciąż opierają się na zbyt małej liczbie punktów pomiarowych.
Aby skutecznie rozwiązać ten problem, należy postrzegać go kompleksowo i oprzeć działania na kilku filarach. Cechą wspólną musi być traktowanie mieszkanek i mieszkańców jako partnerów, którzy mają prawo do współtworzenia Krakowa – obecnie jednak rzadko dopuszcza się ich do głosu.
– Miasto od lat forsuje obalony przez rzeczywistość mit o całkowicie skutecznej walce ze smogiem. Polityka komunikacyjna i współpraca z krakowianami są nie tylko słabe, ale często oparte na półprawdach. Magistrat nie traktuje obywateli jak partnerów, a oni oczekują intuicyjnie dostępnych danych na temat jakości powietrza w różnych rejonach Krakowa. Także po to, by móc rzetelnie rozliczać działania władzy – podsumowuje prof. Mazur.
Informacje prasowe: Kraków potrzebuje nowej strategii walki ze smogiem (159 kb)





Jeszcze nie ma komentarzy