Polityka i Lepszy Kraków o symetrystach
„Ani demokracja, ani wolny rynek nie są dane na zawsze. Demokracja nigdy nie będzie lepsza niż obywatele” – mówił na środowym spotkaniu redaktor naczelny tygodnika „Polityka” Jerzy Baczyński.
Debatę w krakowskim hotelu Galaxy współorganizowało Stowarzyszenie Lepszy Kraków. Jego inicjator, rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie prof. Stanisław Mazur, wyjaśnił, co było inspiracją do dyskusji: – Powodem tej rozmowy są dwie ważne publikacje: o symetrystach i o ostatnich ośmiu długich latach. Cieszę się, że udało się zorganizować to spotkanie z udziałem dwóch środowisk – tygodnika „Polityka” i Stowarzyszenia Lepszy Kraków.
Publikacje, o których wspomniał prof. Mazur, to: „PrzyPiSy, czyli krótka historia 8 długich lat” Jerzego Baczyńskiego oraz „Symetryści. Jak się pomaga autokratycznej władzy” Wiesława Władyki i Mariusza Janickiego.
– Czy ktoś nam ukradł tę ośmiolatkę? – pytała prowadząca spotkanie prof. Magdalena Mikołajczyk.
Jerzy Baczyński: – Spotykamy się w wyjątkowym momencie. Wszyscy czujemy to napięcie. Zdecydowaliśmy się napisać te książki, bo temat się zaostrzył. To niesłychanie ciekawe zjawisko kulturowe i cywilizacyjne. Zanim historycy usiądą, by opisać te lata, chciałem zrobić to wcześniej, ponieważ w redakcji „Polityki” towarzyszyłem tym wydarzeniom tydzień w tydzień. Tymczasem dzisiejsza kampania wyborcza nie jest rozliczeniem ostatnich ośmiu lat. PiS zaproponował, by kampania była rozliczaniem poprzedniej władzy PO-PSL. A ostatnie lata to coś, co nie zdarzyło się od pokoleń! Nie rozliczamy władzy z pandemii czy zadłużenia – po prostu o tym nie rozmawiamy.
Magdalena Mikołajczyk: – A gdybyśmy na to spojrzeli innymi oczami? Problem z symetrystami jest taki, że albo trzeba ich potępiać, albo nie.
Wiesław Władyka: – Napisaliśmy tę książkę, żeby nie zamazywać zasadniczego konfliktu: między autorytaryzmem a demokracją liberalną. Demokracja jest rozbijana na naszych oczach, a symetryzm zamazuje ten proces, próbując znaleźć tę samą odległość między obiema stronami. Symetryści czynią zło. Twierdzenie, że „PiS i PO to jedno zło” lub by „nie straszyć PiS-em”, jest błędem. Stoimy przed radykalnym wyborem.
Mariusz Janicki: – Przeczytałem wczoraj na portalu Gazeta.pl rozmowę Grzegorza Sroczyńskiego z Marcinem Dumą z IBRiS. Mówili o tym, że zwarli się ze sobą „ultrasi” z obu stron, a normalni ludzie chcą spokojnie żyć. To, co udało się PiS-owi, to zrównanie tych stron w oczach wielu wyborców. W ostatnim numerze „Polityki” opublikowaliśmy sondaż, który nas przeraził: 30% Polaków wpadło w odrętwienie – dla nich nie ma znaczenia, kto będzie rządził. Czasem mam wrażenie, że dziennikarze nie łączą kropek; widzą drzewa, ale nie widzą lasu. Afery PiS-u się nie „dodają”, bo symetryści dają tej władzy każdego dnia nowe życie. Pozwalają na to, by reguły polityczne przestały działać. To patrzenie na politykę wyłącznie jak na grę.
Wiesław Władyka: – Oni zniszczyli normalność i porządność, a symetryści mówią, że to nadal jest normalne. PiS nie potrafi się wstydzić ani przeprosić. Normy są niszczone na naszych oczach.
Jerzy Baczyński: – Dla mnie ostatnie lata to lekcja naiwności. Należę do pokolenia „Solidarności”, miałem marzenie o Zachodzie i demokracji. Wydawało się, że po wejściu do NATO i UE będziemy ten system tylko doskonalić. Polska imponowała Europie transformacją. Nikt nie przypuszczał, że ktoś spróbuje wrócić do mentalności PRL-u. Jarosław Kaczyński wyczuł jednak, że ta transformacja jest płytka i można ją wywrócić.
Mariusz Janicki: – Zdziwiło mnie, jak silne wpływy PiS zbudował nie tylko w swoim elektoracie, ale i wśród demokratów. Przebili się ze staroświeckimi, groźnymi ideami ubranymi w nowoczesny przekaz. Niepokoi mnie brak odporności i kompetencji obywatelskich u nowych pokoleń. To dowód, że nie wystarczy świetne wykształcenie formalne – potrzeba jeszcze edukacji obywatelskiej.
Spotkanie z redaktorami „Polityki” było kolejną inicjatywą Stowarzyszenia Lepszy Kraków, które zaprasza różne środowiska do dyskusji, by lepiej rozumieć współczesną Europę, Polskę i Kraków. Rozumieć, żeby zmieniać.


















Jeszcze nie ma komentarzy