Prof. S. Mazur: w Krakowie nie brakuje pracy. Wyzwaniem jest dostosowanie się do globalnych zmian
„Post-prawda i manipulacja nierzadko wygrywają z faktami i rzetelnymi dowodami. Nie zwalnia nas to bynajmniej z obowiązku lepszego trafiania do opinii publicznej z wiarygodnymi faktami i informacjami, a zarazem skutecznego demaskowania nieprawd i półprawd” – mówi w rozmowie z portalem LoveKrakow.pl prof. Stanisław Mazur, I zastępca prezydenta miasta Krakowa.
Wbrew pojawiającym się populistycznym opiniom, Kraków nie stoi na krawędzi gospodarczej katastrofy. Równocześnie, władze miasta muszą skutecznie odpowiadać na zmieniającą się sytuację. – Przyszłość na rynku pracy należeć będzie do specjalistów o kompetencjach technicznych i cyfrowych (…) oraz pracowników ochrony zdrowia, opiekunów osób starszych, terapeutów, nauczycieli. O pracę nie będą musieli się także martwić pracownicy naukowi wyspecjalizowani w analizie danych i wdrażaniu nowych technologii – tłumaczy prof. Stanisław Mazur. Rynek pracy zmienia się, nie oznacza to jednak końca sektora BPO/SSC.
Opozycja w radzie miasta z jednej strony alarmistycznie maluje przyszłość biznesu w Krakowie, a z drugiej domaga się redukcji zatrudnienia w administracji samorządowej. „Coraz częściej zastanawiam się czy w polityce hipokryzja to zjawisko marginalne, czy zasada” – komentuj wiceprezydent Krakowa. Wbrew pojawiającym się opiniom, największym problemem gospodarczym metropolii nie jest załamanie popytu na pracę. Liczba mieszkańców zwiększa się nieprzerwanie od lat, a równocześnie odsetek osób myślących o emigracji spadł do poziomu najniższego od sześciu lat.
– Rozwój miasta zależeć będzie od siły jego gospodarki. Kraków potrzebuje gospodarki zdywersyfikowanej, silnej nie tylko siłą globalnych centrów usług, ale także siłą firm technologicznych, przedsiębiorstw produkcyjnych zdolnych do konkurowania na globalnych rynkach i oferującej trwałe, wysoko płatne miejsca pracy – podkreśla prof. Mazur. Sytuacja lokalnego rynku pracy nie jest zła, wyzwanie polega na wykorzystaniu trwającej właśnie rewolucji technologicznej. Choć mówi się o pogorszeniu pozycji absolwentów, młodych dorosłych, na rynku pracy, to wciąż jest to pozycja korzystna, patrząc na trend ostatnich dekad. Jak zauważa wiceprezydent, „znaczącemu skróceniu w ostatnich latach okres pozostawania młodych ludzi na bezrobociu z 6-12 miesięcy do 1-3 miesięcy”.
Wywiad przeczytać można klikając w ten link.

Jeszcze nie ma komentarzy