Prof. Marona o selektywnym podatku katastralnym: za wszystko zapłacą najemcy

W debacie o polskim rynku nieruchomości powraca temat podatku katastralnego, mającego obejmować tylko posiadaczy wielu mieszkań. Jak na łamach „Gazety Prawnej” ocenia dr hab. Bartłomiej Marona, ekspert Stowarzyszenia Lepszy Kraków, ten postulat nie „uzdrowi” rynku, może za to stać się kolejnym ciężarem dla najsłabszych uczestników rynku - najemców.

„W krajach, które stosują podatki oparte na wartości nieruchomości – tłumaczy Marona – mają one charakter powszechny i systemowy, a nie selektywny i punktowy. Proponowany model byłby zatem eksperymentem podatkowym pozbawionym solidnego zaplecza empirycznego”. Nie każde „zachodnie” rozwiązanie sprawdzi się w Polsce.

Jako społeczeństwo wciąż zmagamy się z brakiem dostępności mieszkań, osobami najbardziej przez to obciążonymi finansowo są najemcy, a nie właściciele. Zwolennicy podatku katastralnego od trzeciego mieszkania twierdzą, że rozwiązanie to ma zniechęcać do posiadania kolejnych nieruchomości, a w efekcie do ich sprzedaży. Ma to zwiększyć podaż, odpowiadając na istniejące potrzeby. Argument brzmi przekonująco, ale jest fałszywy.

Ciężar dodatkowego opodatkowania poniosą najemcy. „To oni, poprzez wyższe czynsze, ponoszą konsekwencje dodatkowych obciążeń fiskalnych nakładanych na właścicieli nieruchomości. Nawet częściowe przerzucenie nowego podatku na najemców oznaczałoby pogorszenie ich sytuacji, a nie poprawę dostępności mieszkań” – podkreśla Marona.

Podatek katastralny nie „uwolni” też pustostanów. Zazwyczaj lokale pozostają wyłączone z użytku ze względu na problemy własnościowe i techniczne. A równocześnie, dodatkowe obciążenie fiskalne zwiększać będzie tendencje do „kreatywnego” unikania podatku. Do inwestycji w  mikrokawalerki i lokale – w wymiarze prawnym – niemieszkalne, które i tak posłużą zamieszkaniu.

Debata trwająca wokół selektywnego podatku katastralnego ujawnia kolejny problem. Koszty tej propozycji poniosą najsłabsi uczestnicy rynku  i to niestety typowa konsekwencja części regulacji wprowadzanych w Polsce. „W kontekście rynku mieszkaniowego ma to szczególne znaczenie – tłumaczy Marona – ponieważ droższy kredyt hipoteczny bezpośrednio pogarsza dostępność mieszkań. W tym sensie część problemów mieszkaniowych jest pośrednio wzmacniana przez te same decyzje regulacyjne, które miały je ograniczać”.

Bartłomiej Marona – doktor habilitowany, prof. UEK. Kierownik Ekonomiki Nieruchomości i Procesu Inwestycyjnego. Ekspert Stowarzyszenia „Lepszy Kraków”.

Przejdź do serwisu

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Newsletter

Bądź na bieżąco i dopisz się do naszej listy mailingowej.

Chcesz się z nami skontaktować? Wypełnij formularz, zadzwoń lub po prostu przyjdź. Zapraszamy.

Masz pomysł na lepszy Kraków?

Napisz do nas. Pomożemy!